blog młodych, lubelskich artystów oraz krytyków sztuki


b l o g

m ł o d y c h,

l u b e l s k i c h

a r t y s t ó w

o r a z

k r y t y k ó w

s z t u k i









wtorek, 27 marca 2012
PAULINA SADOWSKA Way Inside

otwarcie wystawy: 23.03.2012, godz. 18.00

Paulina Sadowska w swojej twórczości inspiruje się archiwalnymi fotografiami, które zwykle wynajduje w internetowych archiwach. Są to zazwyczaj czarno-białe zdjęcia, związane z jakimiś niezwykłymi sytuacjami, obrazującymi akty przemocy, sceny wojenne lub inne okoliczności skrywające tajemnice, w tym także nie mniej zagadkowe pejzaże. Na tej bazie artystka tworzy zarówno animacje filmowe jak i cykle obrazów malarskich. Nie są to jednak proste przeniesienia narracji lecz swoiste powoływanie nowych bytów. Znika dosłowność przekazu a w to miejsce pojawia się tajemnicza pustka, coś z pogranicza snów, mrocznych zjaw, surrealistycznych obrzeży, zdarzeń zapamiętanych z odległych czasów.

 

 

 

 

 

Na obecnej wystawie artystka prezentuje trzy animacje Wonder, Wonder Land, Daytime i Constancy of Variation oraz związany z nimi cykl obrazów, które są wizją świata po katastrofie. To rodzaj odwróconej narracji, którą rządzą zachwiane prawa fizyki oraz romantyczna wizja przestrzeni, skażonej i nieokreślonej, pełnej smutku i nostalgii. Prezentowany cyklu obrazów tematycznie związany jest z wodą, a ich bohaterami są dzieci i kobiety bezradne wobec żywiołu i zachwianego porządku rzeczy. Przedstawiony tu świat to puste przestrzenie zalane wodą, na powierzchni której unoszą się antyczne rzeźby, abstrakcyjne monumentalne formy. Tworzy to dość zagadkowy krajobraz nasycony czerniami i jej monochromatycznymi odcieniami. W sensie nastroju obrazy współbrzmią z animacją o tym samym tytule, które kolorystycznie ograniczone są do skali szarości, tworząc strukturalną i jednolitą całość wyrazu artystycznego.

 

 

 

Wonder Wonder Land to podróż do świata snu, którym rządzą skrywane pragnienia, wspomnienia ludzi, miejsc i nieznanych historii. Rozgrywa się w labiryntach tajemniczego parku, w którym pojawiają się ludzie i zwierzęta, mieszając się z realnymi obrazami, tworzą nowe hybrydy wizualne i znaczeniowe zarazem.

 

 

Daytime to subtelny obraz natury i sił w niej drzemiących; natury w jej pierwotnym rozumieniu, jako miejsca urzekającego swym pięknem, a zarazem kryjącego tajemnice. Na tle wyciszonego, subtelnego krajobrazu, spomiędzy roślin unoszą się w powietrze pyłki, które łączą się w falującą, żywą strukturę przemierzającą las.

 

 

 

Constancy of Variation to pierwszy barwny film Sadowskiej. Film opowiada o niezmienności świata pomimo upływu czasu. W związku z tym jakiekolwiek, także i twórcze działania człowieka, mogą wprowadzać zmiany, zakłócać strukturę i porządek natury, jednak w niewielkim tylko stopniu. Ingerencja człowieka jest tak powierzchowna, tak niewielka, że aż niezauważalna z punktu widzenia natury rzeczy. Świat, niezależnie od zachowań ludzi, pozostaje niezmieniony. Kiedy umiera człowiek, świat wciąż jest równie piękny i urzekający.

Jan Gryka

***

Paulina Sadowska (ur. 1985) w latach 2004-2009 studiowała grafikę na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Dyplom artystyczny obroniła w 2009 roku. Jej prace prezentowane były na wystawach indywidualnych w kraju i za granicą, m.in. w: Bałtyckiej Galerii Współczesnej w Ustce (2010), w Galerii Białej w Lublinie (2009), w Galerii Sandhofer w Innsbrucku (2009), w Galerii Kont w Lublinie (2008). Brała też udział w wystawach zbiorowych: No Budget Show 3, Galeria Kordegarda, Warszawa (2011); 6. Triennale Młodych, Centrum Rzeźby Polskiej, Orońsko (2011); 10. Konkurs Gepperta, Galeria Awangarda, Wrocław (2011). Jest laureatką III Festiwalu Sztuki Młodych Przeciąg w Szczecinie (2011).

Wystawa czynna  do  21.04.2012 od poniedziałku do soboty w godz. 11.00-17.00

14:40, piotrek.pekala , wystawy
Link Dodaj komentarz »
JULITA MALINOWSKA - Malarstwo

wystawa czynna do 16.03.2012 od poniedziałku do soboty w godz. 11.00-17.00

Julita Malinowska ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie w 2005 roku. Od tamtej pory bardzo intensywnie zajmuje się malarstwem. Miała już ponad dwadzieścia wystaw indywidualnych oraz kilkadziesiąt wystaw zbiorowych. W ostatnim czasie realizuje również murale w przestrzeni publicznej. Pełna biografia znajduje się na jej stronie www.julitamalinowska.com

Na wystawę w Młodym Forum Sztuki Galerii Białej autorka przygotowała obrazy z kilku ostatnich lat. Wszystkie one dotyczą jednego tematu związanego z jakąś egzotyczną nadmorską plażą, na której kłębią się tłumy nagich ludzi. Zapis hedonistycznej zabawy jawi się tu jako pochwała życia, jako stan beztroski i odpoczynku. W większości postacie o orientalnej urodzie, w sposób nieskrępowany bawią się, kąpią, opalają czy skaczą do wody. Pojawiają się również wątki miłosne, erotyczne oraz wynikające z bliskiego obcowania, przebywających na jednej plaży osób w różnym wieku - od niemowlaków 
po osoby starsze. Coś co jest czytelną warstwą w obrazach Julity jako świadoma ich konstrukcja, to niewątpliwie zapis, lekkiego ruchu postaci, który stanowi coś w rodzaju alegorii życia, znak nieskończoności zapisany w pięknie każdego ciała; w jego witalności, słońcu, plaży i wodzie. Ta zwiewność i żywotność postaci dodatkowo podkreślona jest wyczyszczonym, pustym tłem. Nie ma w nim elementów zbędnych, otoczenie jest zminimalizowane, oszczędne również w barwie i dostosowane do wydarzającej się właśnie sceny. Relacje pomiędzy obserwowanymi, jakby z ukrycia, postaciami, ich ruchy, skupienie czy bezruch są komunikatami dla oglądających, że coś się tam właśnie dzieje… Intymny świat ludzkich zachowań ukazany jest w nieograniczonej przestrzeni wody i nieba, które jawią się tu jako nieskończoność i wolność zarazem.

Jan Gryka

Sama artystka w wywiadzie dla Kariny Dziewczyńskiej z Galerii El w Elblągu „O malowaniu i kobiecości” tak opowiada o swoich obrazach: „Powstają niezależnie od wystaw, z innej motywacji. Tak naprawdę obrazy tworzę dla ludzi i dla mnie samej. Najważniejsze w każdym obrazie są postacie i relacje, jakie zachodzą między nimi. Tło jest „wyczyszczone” i ma właśnie taką symboliczną rolę, jest kluczowe dla uzyskania klimatu moich obrazów. Ważne jest również to, że wszystko dzieje się wobec przestrzeni morza i lądu – granicy. Konkretne, realne, są postacie, ale sytuacje na obrazie są całkowicie wymyślone i stworzone przeze mnie na potrzeby danego obrazu. Próbuję te sytuacje uogólnić, poszukać w nich uniwersalnej prawdy i dlatego kompozycja i umiejsco-wienie postaci, są tak ważne. Od siedmiu lat drążę temat ludzi wobec pejzażu morza, chociaż trudno to nazwać pejzażem… Na płótnie badam relacje postaci wobec przestrzeni i sprawdzam różne możliwości. Jak to wygląda? Stwarzam tak naprawdę teatralne sytuacje. To nie są kadry zaobserwowane w rzeczywistości, to nie mogło się tak wydarzyć. Będąc na plażach kręcę materiał wideo i potem przychodzę do pracowni i przewijam ten materiał – i dostrzegam coś: „O, to jest ciekawe!”, bo kamera rejestruje dużo, dużo więcej, niż człowiek jest w stanie uchwycić (zdarza się, że postacie drugiego, czy trzeciego planu stają się motywem obrazu)! Informacja o filmowaniu jest prawdą – ale zdjęć nie robię. I co więcej, na filmie postacie są nieostre, niewyraźne, a zatrzymana stop klatka – jest jakimś szumem, a ja widzę postać w jakimś geście, który chcę oddać – i ukazać tę jej energię. Przewagą wideo nad aparatem jest to, że w filmie kadrów ruchu jest bardzo dużo i można precyzyjnie wybrać pozę, czy gest postaci.” 

(Pełna wersja wywiadu opublikowana jest na stronie Galerii El: www.galeria-el.pl)



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

14:27, piotrek.pekala , zaproszenia
Link Dodaj komentarz »