blog młodych, lubelskich artystów oraz krytyków sztuki


b l o g

m ł o d y c h,

l u b e l s k i c h

a r t y s t ó w

o r a z

k r y t y k ó w

s z t u k i









czwartek, 12 czerwca 2008
REMONT PROWOKUJE (WSPOMNIENIA)


Wystawa Remont Generalny lokuje się między tym, co rzeczywiste a tym, co wyobrażone, między teraźniejszością a przeszłością, w kontekście naturalnie niszczejącej architektury, przejściowo bezpańskiej i porzuconej. W istocie dzięki artystom martwe wnętrza ożyły, a historia zabytkowego obiektu ma nowy epizod.  

  
Wchodząc na klatkę schodową, mijam stare drzwi z szyldem: Katedra i Zakład Farmakognozji Akademii Medycznej. Wspomnienia ożywają. Przecież ja tutaj bywałem jako ośmio- dziewięciolatek; odwiedzałem mamę, która pracowała przed laty w jednej z sal pierwszego piętra. Przed oczami staje nagle wywołany z pamięci obraz: długi, jasny korytarz. Była w nim szatnia oraz przeszkolone gabloty i gablotki, a w nich pudełka na leki z obco brzmiącymi nazwami, albo farmaceutyczne buteleczki z różnokolorowymi proszkami zaopatrzone w etykietki z nazwami po łacinie. Spoglądam na ściany, a na nich historia sztuki w obrazkach od prehistorii do sztuki najnowszej. To dolny pas. Ponad nim – epizody z historii naturalnej – od pierwotniaków do kontrowersyjnego projektu Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i meczu Polska-Niemcy na Euro 2008. Praca rysownika Mariusza Tarkawiana, monumentalna i pracochłonna, ukazująca swoistą ikonosferę, w której stale się obracamy zaglądając do podręczników opowiadających dzieje sztuki i człowieka albo włączając TV. Zastanawiają proporcje. Na jednej długiej ścianie wiele tysiący lat historii, na drugiej (tylko) XX i XXI wiek. Bliższa nam historia jest bardziej nasycona obrazami, bardziej znana i oswojona. Przeszłość ginie w uogólnieniach. W oddali majaczą dwa rysunki dzieł kluczowych dla sztuki XX wieku: czarny kwadrat Malewicza i pisuar Duchampa – swoiste „kamienie milowe” nowoczesności. Wobec Malewicza na wystawie sytuują się jednak chyba tylko dwie prace: Grzegorza Klamana i Darka Korola, więcej tu prac z ducha Duchampa: od instalacji Michała Stachyry, poprzez Gazobetonownię po Roberta Kuśmirowskiego.


Pamiętam, że najbardziej lubiłem pracownię z mikroskopami. Często przynosiłem tam własne preparaty. Z wypiekami na twarzy zaglądałem w okular, aby podziwiać struktury ukryte przed okiem nieuzbrojonym. Ile w tym było fascynacji, ile odkryć. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że fotograficzne powiększenia drobin Jana Gryki, oprawione i wyeksponowane na ścianach klatki schodowej wiodącej na pierwszą kondygnację, mają coś z preparatów. Tylko, czy można się nimi zachwycać? Trafiam do dwóch sal z instalacją Mirosława Maszlanki. Tutaj czuję się naprawdę dobrze. Dlaczego? Bo to harmonijna praca nawiązująca w swej przemyślnej kopułowej strukturze stworzonej z trzcin połączonych pszczelim woskiem do barokowego sklepienia wnętrza. Jest w niej równowaga i powaga. Pachnie tu pasieką i trawami. Jednocześnie zdaję sobie sprawę z tymczasowości tej medytacyjnej realizacji, której towarzyszy autokomentarz artysty z dwoma cytatami z Biblii. Myśli znów dryfują w przeszłość pobudzane wspomnieniami. Co tu było? Pamiętam! Laboratorium, do którego z reguły nie miałem wstępu, ale ukradkiem zaglądałem przez uchylone drzwi lub czasem mogłem na chwilę wejść pod nadzorem poważnego pana w białym fartuchu. Laboratorium składało się z kilometrów przezroczystych rurek, wężyków, buzujących kolorowych płynów w kolbach i mnóstwa szafek wypełnionych laboratoryjnymi próbówkami i naczyniami. Istne królestwo alchemika. Miejsce magiczne, tajemnicze i nieprzystępne. Plątanina trzcinek przypomina mi ten obraz z przeszłości, niewyraźny i zamazany.


Obok jest sala z pracą Dominika Lejmana, która też jest mgliście rozmyta. Dominik Lejman pozornie w sposób oczywisty nawiązał w swej wideo instalacji do sceny Ukrzyżowania. Pozornie, gdyż – przeciwnie do większości artystów zwykle podejmujących ten temat – zamiast „działać” powiększoną w stosunku do rozmiarów naturalnych skalą postaci, zminimalizował je w swej projekcji, jakby pomniejszając rolę i znaczenie tej sceny. U Lejmana Ukrzyżowanie – kulminacyjny moment historii Zbawienia – „zanika”, staje się niewyraźne, gubi trudne do wypatrzenia szczegóły, wobec czego stajemy bezradnie niespokojni, nie mogąc jednoznacznie odczytać niewyraźnych detali. Ale wiadomo przecież, że to nie przypadek, lecz zamierzony efekt, który każe pomyśleć o symbolice tego pomniejszenia: dzisiejszym ukierunkowaniu kultury dalekim od problematyki sacrum, marginalizowanej i pozostającej niemal w zaniku. Właśnie: sacrum. Ta wystawa naprawdę ma wiele wątków symbolicznych, odsyłających do sfery niewypowiedzianego. Odleglejsza w czasie (niż ta przez mnie zapamiętana) historia obiektu przywołuje imaginacyjne obrazy klasztoru. Co wiemy o sięgającej XVIII wieku przeszłości? Nikt nam już o niej nie opowie, a przecież tyle historii, ile pamięci. Może gdzieś istnieją jakieś archiwa dawnego klasztoru wizytek? Podobno ślady wiodą aż do Anglii, gdzie do dziś sukcesorki tych samych wizytek, które kiedyś były w Lublinie, mają swój dom zakonny. Pozostają kamienie i legendy. Krąży jeszcze pewna opowieść, dość przygnębiająca, która przypomina mi się przy okazji oglądania pracy Roberta Maciejuka o kazimierskich betankach i ich nieszczęściu zbiorowego zaślepienia. To legenda o mrocznej tajemnicy wizytek, które jedną z sióstr miały więzić w sąsiadującym z klasztorem lamusie. Powód: podobno postradała zmysły. Mam nadzieje, że to tylko ludowa pieśń, a ta być musi – jak u Greków – aby dramat mógł być napisany. Ten dramat na razie nie został dopisany. Chociaż temat uwięzienia odnaleźć można w pracy Pauliny Kary, gdzie natykam się na otwory z okiem. Oczy wpatrują się we mnie budząc niepokój, potęgowany jeszcze przez odgłosy wydobywające się gdzieś z wnętrza wielkiego pudła, w którym te oczy są zamknięte. Stara architektura, zwłaszcza opuszczona i zrujnowana, o tak skomplikowanej historii (klasztor, szpital, Akademia Medyczna) stymuluje epatowanie nastrojem grozy, co genialnie wykorzystał Robert Kuśmirowski w swej prostej instalacji z krzyżem zamkniętym w krypcie z obdrapanymi i zapajęczonymi ścianami, do której widzom pozwolił zajrzeć jedynie przez niewielki otwór.

Wędrowanie i zaglądanie do kolejnych sal przypomina mi zaglądanie sprzed lat: do pracowni, gdzie przebywali studenci, gdzie był skład leków, gdzie stały sprzęty wykorzystywane do badań naukowych. Coś z tej atmosfery jest na tej wystawie. Odnajduję też nową wersję znajomej pracy: złożoną z krawatów instalację Anny Nawrot. W ogóle jest znajomo. Jak w tytule książki: sztuka inna, sztuka ta sama.

P. M.

sobota, 07 czerwca 2008
Przed Remontem / Młode Forum Sztuki

 

widok wystawy

 

Magda Milczarek, Beata Nowicka, Jacek Wierzchoś

 

Wiola Głowacka 

 

Karolina Kościuk 

 

Agata Krutul 

 

Monika Zapisek 

 

Jakub Kiyuc 

 

Paulina Daniluk 

 

Dawid Jurek i  Kama Bubicz

 

Eliza Galey 

 

Paulina Chreścionko 

 

Marta Polkowska 

 

 

21:59, mlodeforumsztuki , teksty krytyczne
Link Dodaj komentarz »
6 czerwca, remont generalny - otwarcie!


Ania Nawrot otwiera wystawę.

 

Leon Tarasewicz

 

Jan Gryka 

 

Mariusz Tarkawian 

 

Mirosław Maszlanko 

 

Grzegorz Klaman 

 

 Dariusz Korol

 

Anna Orlikowska 

 

Elżbieta Jabłońska

 

Anna Nawrot

 

Paulina Kara

 

Robert Maciejuk 

 

Krzysztof Sołowiej

 

Michał Stachyra 

 

21:38, mlodeforumsztuki , teksty krytyczne
Link Komentarze (1) »
czwartek, 05 czerwca 2008
3/4 czerwca - galeria biała, remont trwa...

Mariusz Tarkawian - słowo o XX wieku

 

 

Mirosław Maszlanko tka sieć.

 

Leon Tarasewicz - przy pracy, pośród kolorów

Leon Tarasewicz - przy pracy, pośród kolorów

 

Janek Gryka - magia barw

Janek Gryka - magia barw

 

Piotrek Wysocki & Robert Maciejuk - otwierają zakład ramiarski:)

Piotrek Wysocki & Robert Maciejuk - otwierają zakład ramiarski:)

 

Mariusz Tarkawian i Łukasz Głowacki - kontrola jakości:)

Mariusz Tarkawian i Łukasz Głowacki - kontrola jakości:)

 

Mirosław Maszlanko - adaptuje kolejną przestrzeń

Mirosław Maszlanko - adaptuje kolejną przestrzeń

 

Ania Orlikowska - uczy się elektryki:)

Ania Orlikowska - uczy się elektryki:)

 

 

Rafał Rosłoń - w oczekiwaniu na telefon i wytyczne od Stachyry:)

Rafał Rosłoń - w oczekiwaniu na telefon i wytyczne od Stachyry:)

 

... c.d.n.

 

 

 

13:44, mlodeforumsztuki , teksty krytyczne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 czerwca 2008
2 czerwiec - Remont generalny - Galeria Biała

Leon Tarasewicz - walka z żółtą taśmą 

 


Praca wre, humor dopisuje 

 

Obrady przy kwadratowych płytach 

 

 

 

pomocne dłonie 

 

korytarz w tarakcie metamorfozy

 korytarz w tarakcie metamorfozy

 

Nauka Mariusza trwa dalej:)

Nauka Mariusza trwa dalej:) 

 

Leon przy pracy... mistrz i uczeń?:)

Leon przy pracy... mistrz i uczeń?:) 

 

ukochane farby...:)

ukochane farby...:) 

 

Mirosław Maszlanko - lepi w mroku...

Mirosław Maszlanko - lepi w mroku...

 

Otwarcie wystawy w piątek, 6 czerwca, o godz. 18.00.

 

18:22, mlodeforumsztuki , teksty krytyczne
Link Komentarze (2) »