blog młodych, lubelskich artystów oraz krytyków sztuki


b l o g

m ł o d y c h,

l u b e l s k i c h

a r t y s t ó w

o r a z

k r y t y k ó w

s z t u k i









wtorek, 29 maja 2007
Recykling sztuki - recykling znaczeń
"Jest to wystawa, w której udział biorą studenci, absolwenci i pracownicy Instytutu Sztuk Pięknych Wydziału Artystycznego UMCS w Lublinie. Odbywa się w ramach Festiwalu Wydziału Artystycznego UMCS w Lublinie, zorganizowanego z okazji jego X - lecia. Wystawa jest próbą wyjścia poza Wydział Artystyczny w poszukiwaniu motywów i ich realizacji w innym otoczeniu. Obszar tematycznych poszukiwań pojawia się jako możliwość refleksji, pastiszu, autoironii w sensie bycia na WA. Z jednej strony sam Wydział jest miejscem, enklawą sztuki akademickiej zaś innym razem staje się wartością drzemiącej tu potencjalności sztuki i należy je w sposób szczególny chronić (projekt Michała Stachyry MORO). Wartość sztuki jako materii rzeźbiarskiej (glina, beton, patyna), malarskiej (olej, płótno), graficznej (linoryt, sucha igła, akwaforta) stanowi źródło i podstawę artystycznej kreacji. W tym kontekście zarysowuje się alternatywny sens poszukiwań jako Recykling znaczeń.

Wpływ świata widzianego spoza płotu z drucianej siatki jest możliwy. Za nią nie ma szlachetnych materii. Za to dość łatwo znaleźć pozostawione ślady konsumpcji w postaci nieużytecznych materii nadających się do recyklingu."

 

Wiola Głowacka

Recykling sztuki - recykling znaczeń cz. I

Młode Forum Sztuki, Korytarz Akademii Centrum Kultury w Lublinie, ul Peowiaków 12

Otwarcie wystawy 1 czerwca 2007 godz. 20.00

wystawa czynna w dni powszednie w godz. 11.00 - 17.00 do 9 czerwca 2007

 

Recykling sztuki - recykling znaczeń cz. II

Instytut Sztuk Pięknych, Wydział Artystyczny w Lublinie, Aleja Kraśnicka 2b

Otwarcie wystawy 2 czerwca 2007 godz. 20.00

100 - lecie Wydziału Artystycznego
Pracownia Otwarta,
Klub DUPA, Centrum Kultury w Lublinie, ul. Peowiaków 12.

1 czerwca 2007 o godz. 18.00 - otwarcie wystawy

2 czerwca 2007 o godz. 16.00 - oficjalne otwarcie Festiwalu, Wydział Artystyczny w Lublinie, Aleja Kraśnicka 2b

piątek, 25 maja 2007
Kuśmirowski nagrodzony!

 

Robert Kuśmirowski

 

Nagroda Artystyczna Miasta Lublina trafi w ręce Roberta Kuśmirowskiego.

 

 

Robert Kuśmirowski zaproszenie na 1 wystawę w Galerii Białej

 

Nie trzeba go nam chyba przedstawiać.

 

Robert Kuśmirowski

 

Nareszcie dostał paszport do Lublina.



Zapraszamy na Noc Kultury 1/2 czerwiec, o północy Robert Kuśmirowski jako "Kusmirnov" zagra koncert na schodach Ratusza...

18:56, k_slobo
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 maja 2007
Trzy NOVE FALE.

Sama nie wiem czy studentkę historii sztuki można nazywać krytykiem a studentów Wydziału Artystycznego artystami. Nie wiem, kto rozdaje takie awanse. Ja się nie poczuwam. Sama nie wiem czy jest się sens nad tym zastanawiać...

Sama nie wiem czy pisać, że niektóre pomysły były szkolne, przewidywalne, czasem zbyt osobiste a przez to nieczytelne, nudne, czasem z kolei wzięte z jakiegoś „zbiorczego kontenera” a przez to kompletnie odpersonalizowane, suche... Niektóre (tylko) fajne. Chyba brak mi argumentów i odwagi. Sama nie wiem czy mam teraz wszystkich wymienić po kolei, alfabetycznie, a może pogrupować prace tematycznie... No nic, wypada odrobić lekcje. Niedbale. Asekurancko.

Ze sztuką są same problemy.

Arkadiusz Lemieszek nakręca filmy na wystawach, maluje obrazy, dla których wzorem są bilety do odwiedzanych przez niego Galerii (dokładnie był to Bunkier Sztuki i wystawa Mirosława Bałki i Alfreda Pirriego). Rysunki Mariusza Tarkawiana przedstawiają rozmaite artystyczne produkcje, układające się w cykl W poszukiwaniu sztuki...

 

ARKADIUSZ LEMIESZEK

ARKADIUSZ LEMIESZEK - NOVA FALA 3

 

MARIUSZ TARKAWIAN

MARIUSZ TARKAWIAN - NOVA FALA 1

 

Barbara Abramowicz zaserwowała nam mały psychotest. Wybieraliśmy ubrane butelki, z etykietkami typu „studentka”, „kibic”. Ciekawa towarzyska zabawa, która urozmaicić może picie alkoholu. Maks Cieślak nakręcił przyjemnie nudny film o lecie. Paulina Chreścionko namalowała zdjęcia paszportowe, na których twarze rozmywają się pod wpływem zarobkowej emigracji. Pod portretami umieszczone były wypowiedzi portretowanych. Seria „dzienników” w indywidualnych redakcjach Beaty Nowickiej, Pauliny Daniluk, i Magdaleny Milczarek (tu rzecz dotyczyła motoru); Małgorzata Pomian rysując swoje odbicie w lustrze postawiła, jako jedyna w tej „dziennikowej” grupie pozostawiła miejsce dla niedomówienia. Kadry zza okna pociągu Agaty Krotul, których starannie nałożone elementy dały lekki trójwymiarowy efekt. Marta Polkowska na częściach starych przedmiotów umieściła subtelne rysunki przedstawiające części ciała. Katarzyna Wołyniec przemalowała kobiece twarze z gazet, według słów autorki są to maski, którym nadajemy kolor naszych subtelnych odczuć. Monika Zapisek wykonała rysunki ze śladów po wystrzelonych nabojach.

Sama nie wiem....

 

BARBARA ABRAMOWICZ

BARBARA ABRAMOWICZ - NOVA FALA 2



PAULINA CHREŚCIONKO

PAULINA CHREŚCIONKO - NOVA FALA 3

 

BEATA NOWICKA

BEATA NOWICKA - NOVA FALA 2

 

PAULINA DANILUK

PAULINA DANILUK - NOVA FALA 1

 

MAGDALENA MILCZAREK

MAGDALENA MILCZAREK - NOVA FALA 3

 

MAŁGORZATA POMIAN

MAŁGORZATA POMIAN - NOVA FALA 1

 

AGATA KROTUL

AGATA KROTUL - NOVA FALA 1

 

MARTA POLKOWSKA

MARTA POLKOWSKA - NOVA FALA 3

 

KATARZYNA WOŁYNIEC

KATARZYNA WOŁYNIEC - NOVA FALA 3

 

MONIKA ZAPISEK

MONIKA ZAPISEK - NOVA FALA 3

 

Deser. Proste, ciekawe pomysły, których nie można odhaczyć kilkoma epitetami, bezpretensjonalne odautorskie komentarze. Prace, które zostały/zostaną mi w głowie. Orgiastycznie kolorowe kąty Oli Mijal, puszczone w ruch na filmie są po prostu ucztą dla oka. Malowana nuda Wioli Głowackiej ze wskazaniem na tą pokazaną na bardziej przyjemnie-niechlujnych obrazach. Rysunki Angeliki Milaniuk na przezroczystych przenikających się powierzchniach zamknięte w małych skrzynkach, przedstawiające rozmaite zastosowaniami pasków i krzeseł. Bardzo lubię to iskrzenie między definicją słowa a jego realnym zastosowaniem.

 

OLA MIJAL

OLA MIJAL

 

WIOLA GŁOWACKA

WIOLA GŁOWACKA

 

ANGELIKA MILANIUK

ANGELIKA MILANIUK

 

Przepraszam. Ja tu tylko coś piszę.

 

 

23:50, k_slobo
Link Komentarze (3) »
sobota, 05 maja 2007
Agnieszka Ciekot w Galerii Białej

Agnieszka Ciekot - 126

Do 18 maja czynna jest wystawa Agnieszki Ciekot podsumowująca jej trzy letnią pracę z trzema Fiatami 126 p.

sobota, 28 kwietnia 2007
Tłumnie przy "tłumie" Dominika Lejmana

W piątkowe popołudnie w Filharmonii im. Henryka Wieniawskiego Lubelska Zachęta prezentowała słynną już multimedialną pracę Dominika Lejmana "Maraton Nowojorski". Pierwszy raz w Lublinie pokazywała ją Galeria Biała na wystawie gdańskiego artysty Ogród Statystyczny w 2003 roku. Obecnie obraz jest w kolekcji Lubelskiej Zachęty i wędruje wraz z jej wystawami zyskując zrozumiałą aprobatę publiczności. Lejman podjął tu temat zbiorowisk ludzkich inspirując się bezpośrednio biegaczami nowojorskiego maratonu. W tytułowym obrazie wyraził zarówno fascynację, jak i przerażenie anonimowym tłumem. Wyjściowy wątek biegnących maratończyków, kolorowy i ruchliwy, poddał specyficznej artystycznej kreacji. Krótka sekwencja filmowa została zapętlona, a następnie skopiowana i ułożona w dekoracyjny motyw kwiatu.

Dominik Lejman, Maraton Nowojorski, 2003

Dominik Lejman, Maraton Nowojorski, 2003, fresk wideo, 44'32"

 

Biegnących ludzi widzimy od tyłu, podążają przed siebie i nikną ostatecznie rozmywając się w głębi ruchomego obrazu. Fascynacja objawia się w dekoracyjnym estetycznie opracowanym ujęciu ludzkiego palimpsestu, natomiast przerażenie - w niepokojącym rozmyciu konkretnych osób w jednorodnej mozaice odległego centrum. Powstał sugestywny znak ambiwalencji wobec zbiorowości - z jednej strony objawiający potrzebę przynależności do wspólnoty i poszukiwania społecznej tożsamości (dodatkowo zaznaczony motywem szlachetnej rywalizacji, jakim jest rekreacyjny i niezobowiązujący bieg maratoński), z drugiej - ujawniający obawę przed utratą osobistego poczucia wolności, zagubienia "ja" w kontekście rojnego tłumu, zacierającego kontury jednostkowej odrębności.

Obraz wideo pokazywany był w ramach XI Lubelskiego Forum Sztuki Współczesnej im. Witolda Lutosławskiego dwukrotnie, pierwszym razem podczas koncertu inaugurującego tegoroczne Forum - 22 kwietnia.

P.M.

 

16:23, petrus_em
Link Komentarze (2) »
czwartek, 26 kwietnia 2007
Nogi, blogi - a co z tą sztuką?

Blog Młodego Forum Sztuki Galerii Białej ledwo zdążył zadebiutować, a już został skomentowany przez ArtBlox. Dyskusja pod artykułem szybko oderwała się od pracy Basi Abramowicz, od sztuki, wreszcie - od kultury. Przeniosła się także na blog Izy Kowalczyk.

A co z tą sztuką? Artyści nie dyskutują, stoją z boku, czasem coś skomentują we właściwy sobie sposób. Tak jak na przykład Mariusz Tarkawian:

Mariusz Tarkawian

 

Od jutra oglądamy trzecią edycję Novej Fali.

13:03, mlodeforumsztuki , wystawy
Link Komentarze (4) »
środa, 25 kwietnia 2007
NOVA FALA III - 27 KWIETNIA piątek godz. 18

udział biorą:

PAULINA CHREŚCIONKO
ARKADIUSZ LEMIESZEK
ANGELIKA MILANIUK
MAGDALENA MILCZAREK
OLA MIJAL
MARTA POLKOWSKA

KATARZYNA WOŁYNIEC
MONIKA ZAPISEK

kurator wystawy: JAN GRYKA

Angelika Milaniuk

otwarcie wystawy - 27 kwietnia 2007, godz. 18.00

Korytarz Akademii, Centrum Kultury, ul. Peowiaków 12

Wystawa czynna do 25 maja 2007
w dni powszednie w godz. 11.00-17.00

 

środa, 11 kwietnia 2007
Ania Gryczka "STUKOT, DECYDUJĄCY O ISTNIENIU" do piątku w Galerii Białej

Jeszcze tylko 2 dni w Galerii Białej czynna jest wystawa Ani Gryczki STUKOT, DECYDUJĄCY O ISTNIENIU. Ania nakręciła poetycki film na strychu domu swoich dziadków w Iłży. Następnie zabrała stamtąd wszystkie starocie (meble, dokumenty, zdjęcia, obraz, zawekowane słoiki, budzik...) i odtworzyła wygląd strychu we wnętrzu galerii. W instalacje subtelnie wplotła siebie – w starej szafie wisi jej suknia ślubna, przy kominie stoją buty a w całej przestrzeni porozwieszane są koszulki ze zdjęciami i tekstami, które łączą tę wystawę z jej wcześniejszymi akcjami realizowanymi przy Młodym Forum Sztuki czy w toruńskiej Wozowni.



Ważny, wydaje mi się, na tej wsytawie jest kurz, przewieziony z Iłży w worku. Kurz bardziej jak piasek niż jak puch. Kurz rozliczający czas, naliczający lata kiedy stukot ustaje. Często, na pewno częściej niż to miało miejsce za czasów młodości dziadków Ani, eliminujemy jakieś rzeczy z naszego codziennego krzątactwa. Nie mamy strychów więc te rzeczy, pozbawione jakiegokolwiek sentymentalnego ładunku, lądują na śmietniku.

wtorek, 10 kwietnia 2007
Pisać o sztuce, czyli o czym?

Nie należę do najmłodszych, ale też nie widzę siebie wśród "stetryczałych". Może więc będzie to głos "środka", sformułowany na kanwie doświadczeń i dojrzałości? Nie, raczej głos z potrzeby niedojrzewania, bo po co za bardzo dojrzewać? A jednak... gdy siadam "do klawiatury", aby napisać o sztuce, pytam siebie: "o sztuce, czyli o czym?" Jaka jest dziś sztuka? Zwłaszcza dziś, kiedy na naszych oczach wyłania się coraz gwałtowniej nowy medialny świat. Czy są tacy, którzy znają odpowiedź?

Powinni ją znać ci, ktorzy w sztuce "siedzą". Kobiety i mężczyźni, którzy na przykład wykładają jej dzieje na uniwersytetach i uczelniach artystycznych; którzy prowadzą galerie i organizują wystawy; także krytycy piszący do fachowych pism, internetowych forów i blogów, a nawet do codziennej prasy; albo też ci, ktorzy chodzą do galerii i muzeów - miłośnicy sztuki. Powinni ją też znać artyści. Mówi się nawet: "sztuką jest to, co tworzą artyści". Ale i oni czasami mają wątpliwości. Pollock, jeden z wielkich innowatorów, miał ponoć kiedyś powiedzieć, że tworzy obrazy, ale pytał też czy są one malarstwem?

Po co więc pisać o sztuce, skoro nie wiadomo czasami, czym jest sztuka? Może właśnie po to, aby poszukać odpowiedzi. Picasso mówił, że aby dowiedzieć się co i jak chce się narysować, trzeba zacząć rysować. Mam wrażenie, że w pisaniu o sztuce (i zapewne nie tylko) jest coś podobnego: nie dowiemy się w pełni, co chcemy o sztuce powiedzieć, co nas porusza lub zachwyca (albo drażni i wstrząsa), dopóki nie podejmiemy takiej próby. Sądzę też, że Lublin nie jest ani lepszym, ani gorszym miejscem, gdzie ta próba może się pojawić...

P.M.

środa, 04 kwietnia 2007
NOVA FALA II edycja - fotografie.

Wiola Głowacka - STUDIUM NUDY czy coś więcej

WIOLA GŁOWACKA - STUDIUM NUDY czy coś więcej...

Jest taki czas i wymiar kiedy niezauważalnie odchodzimy ze świata konkretnego, co prawda nadal tkwiąc w aktualnych, prostych sytuacjach. To jednak mylne wrażenie…
Sens w tym aby dostrzec coś więcej niż migawkową scenkę, wydobyć ją ze swej małoznaczącej istoty. Chciałam opracować możliwość opowiadania prawdziwych historii.
Jak oddać ten ułamek osobowy jednostki w takiej formie, oddać złudzenie duchowego stanu umysłu, sferę pozamaterialną.
W moim wypadku słowa, język jako indywidualny kod, stają się istotnym elementem nakładającym się na obraz. W obrazie przekaz często traci na znaczeniu gdy myśl zostaje przemilczana.
Jest to próba przedarcia się w życie postaci realnych i zapisanie zaistniałych zdarzeń,
w których trwają oni jakby w zawieszeniu. Kadry wyjęte wprost z minionej chwili ukazują ciała bądź układy ciał w codziennych, prozaicznych pozach wskazywałyby na stan psychiki dezaktywujący człowieka- nudę.
To ciało się nudzi przybiera wyuczone pozy, za to myśl nabiera dystansu, umysł prze-filtrowuje tylko informacje oderwane od rzeczywistości, dopuszcza wtedy abstrakcję!
Dowodzi to jak pozorna nuda staje się twórczym zjawiskiem. Wyzwala impulsy, daje możliwości czytania między słowami, prawdą a fałszem. To co zostało pomyślane, lub powiedziane jest pewnego rodzaju fikcją, urojeniem? czy to są tylko słowa czy coś więcej?

Wiola Głowacka

 

BEATA NOWICKA - Places from autopsy

BEATA NOWICKA - Places from autopsy

Oto moja opowieść, a przynajmniej jej kawałek... Nie przypuszczam, żeby coś wam wyjaśniła ale w końcu czym jest opowieść jeśli nie rysunkiem, który pojawia się po połączeniu się kreskami i rozrzuconych kropek. Moja opowieść nie będzie niczym więcej (...) od osoby do osoby i właściwie niczego to nie zmienia. Poznałem różnych ludzi. Byłem z nimi, mieszkałem z nimi.Widziałem jak po swojemu robili różne rzeczy. Byli dla mnie jakby ciągiem pokoi czy miejsc, w których spędzałem jakiś czas. W zasadzie wszyscy ludzie są tacy sami, możesz nawet tego nie chcieć ale tak będzie...
A to jest opowieść, a właściwie kawałek opowieści o tym jak to się stało, że dotarłem stamtąd tutaj.
A może raczej stąd dotąd

Permanent vacation-Jim Jarmusch

Places from autopsy
Places from autopsy to miejsca, ludzie, sytuacje, obok których się znalazłam, które były dla mnie bliskie... bardziej lub mniej ważne. Opisałam je za pomocą rysunku, który pozwolił mi połączyć je w jedno,przemieszać i w pewien sposób zinterpretować. Znalazł się też ktoś, kto w tym samym czasie obserwował i interpretował te same miejsca, ludzi, wydarzenia za pomocą słów. To stworzyło całość o nazwie Places from autopsy

Rysunek+ etiuda: Beata Nowicka
Teksty: Mariusz Chyżyński

 

 

Agata Krutul - Widoki

AGATA KRUTUL - Widoki

Jadąc pociągiem, obserwuję WIDOKI. Staram się uchwycić je spojrzeniem. I gdy już mi się to udaje... nie ma czasu żeby się przyjrzeć... Robię zdjęcia... one pozwalają mi zatrzymać. Widzę w nich ciąg obrazów.
Prostych, zwyczajnych, wręcz dziecinnych... ale prawdziwych... Niesamowita jest ich pozorna powtarzalność rytm, stateczność... nieuchwytnych jednak dla nas.
...bo dziś odchodzi się od tego co proste i prawdziwe...

Agata Krutul

 

 

BARBARA ABRAMOWICZ - Ubranka na butelki

BARBARA ABRAMOWICZ - Ubranka na butelki
w głębi film BEATY NOWICKIEJ


Wszystko zaczęło się od mandacików wysokości 50 pln. Za zaśmiecanie miejsca publicznego…
Zażartych dyskusji moich pobratymców z tymi których zwykliśmy nazywać stróżami prawa
Złych wieści ze świata o wzrastającej liczbie zdemoralizowanej młodzieży i dzieci
Obserwacji przeróżnych ludzi od eleganckiej damy po żula spod bloku próbujących swa winę zakamuflować ,schować, moralizować ubrać.
nie chodzi tu jednak o propagowanie alkoholu. Butelki maja na celu wyrażanie tego osobistego ja. Ubranka choć z zewnątrz stereotypowe wewnątrz mogą kryć wszystko.

Barbara Abramowicz

 

 

15:19, mlodeforumsztuki , wystawy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 marca 2007
Czy może istnieć pisanie bez sztuki i sztuka bez pisania?

Czy może istnieć pisanie bez sztuki i sztuka bez pisania? To jak pytać w duchu L. Carrolla czy istnieje kot bez uśmiechu i uśmiech bez kota. Tekst stał się nierozerwalną częścią sztuki, a komentarze i recenzje subiektywnymi zapisami myśli odbiorców. Krytyczne spojrzenie to coś danego z samej natury (wiara czyni cuda...), a możliwość wypowiedzi daje innym ogląd danej sytuacji z różnych, często zaskakujących perspektyw. Podstawowe narzędzie jakim dziś w zalewie medialnego szumu stał się internet pozwala na zwiększenie pola oddziaływania, a blogi stymulują ludzi do wyrażania swych opinii, w tym wielu takich, którzy w innych okolicznościach nie ośmieliliby się na taki akt ekshibicjonizmu. Oczywiście nadal wszystkich obowiązuje odpowiedzialność za słowo, także anonimowe. Dlaczego taka forma? Dlaczego tutaj? Z pewnością wschodniej prowincji brakuje jakiejś świeżości myśli, czegoś co będzie lokalnym głosem chociaż nie w znaczeniu pejoratywnym. Zresztą czym jest nasz region, Polską B, C? Marsz przez kolejne litery alfabetu staje się pustym pochodem stetryczałych malkontentów. Nie zmienimy warunków ekonomicznych czy położenia geograficznego, jednak kulturalna atmosfera zależy tylko od nas samych. Trwając w martwym punkcie, poddając się wewnętrznej petryfikacji i destrukcji skazujemy się dobrowolnie na duchową wegetację. Czas zmienić wizję sennego miasteczka, w którym nic i nigdy się nie zdarza. Z niepoprawnym optymizmem wierzę w młodych ludzi, w ich potencjał, naturalną żywiołowość i pęd do rozwoju duchowego. Ta ich młodość jest kartą przetargową, biletem do lepszego świata. Pisać może każdy. Ten apel odnosi się przede wszystkim do młodych ludzi, których spojrzenie nie jest jeszcze obciążone starczą przezornością, zgorzknieniem i w najgorszym wypadku demencją. Jednak oczywiście nie neguję tutaj wagi doświadczenia i dojrzałości. Cóż, na koniec wystarczy powiedzieć... „do klawiatur”!

 

Paulina Zarębska

czwartek, 29 marca 2007
II edycja już w piątek!

Mariusz Tarkawian

Mariusz Tarkawian już się zastanawia jak będzie wyglądała kolejna odsłona NOVEJ FALI.

Dowiemy się już jutro, 30 marca, o godzinie 18.00, na Korytarzu Akademii w Centrum Kultury, przy ul. Peowiaków 12.

16:18, mlodeforumsztuki , wystawy
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 marca 2007
To jest osioł tyłem.

Tak, ponoć żyjemy na głębokiej prowincji. Może coś się tu dzieje w rejonie sztuki najnowszej, ale czy na tyle dużo żeby o tym pisać? Po co pisać? Dla kogo? Jak pisać? Relacjonować swoje wizyty na wernisażach, streszczać ulotki dołączone do wystaw okraszając to porcją kilku –izmów bądź paru modnych nazwisk panów filozofów? Uwiąd w kwestii pisania o sztuce najnowszej w Polsce, polegający na zastosowaniu wyżej wymienionych strategii w tekstach recenzenckich, został już jakiś czas temu zdiagnozowany. Nie mam uprawnień żeby wydawać na tenże uwiąd recepty. Moje pisanie nie będzie podyktowane jakimiś z góry przyjętymi zasadami (jeśli tak owe nabędę lub sobie je uświadomię to natychmiast o tym poinformuję). Kryteria będą przypadkowe i doraźne. Będzie to pisanie z ograniczoną odpowiedzialnością.

 

Paweł Susid, bez tytułu, akryl, płótno, 50cm x 50cm, 2007 r.

 

Może nam się wydawać że raczej dane nam jest obserwować osła tyłem a jak chcemy spojrzeć mu w pysk, to musimy szukać w internecie lub jechać do Warszawy. Ale wydaje mi się, że Warszawa też ma takiego swojego osła, w którego zad się wpatruje.

A krytykom pozostaje podziwiać blask na worku.

Katarzyna Słoboda

 

 

12:42, mlodeforumsztuki , teksty krytyczne
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 marca 2007
NOVA FALA II edycja

Wiola Głowacka


BARBARA ABRAMOWICZ
AGATA KRUTUL
WIOLA GŁOWACKA
BEATA NOWICKA


NOVA FALA II edycja

otwarcie: 30 marca 2007 o godz. 18.00

Korytarz Akademii Centrum Kultury, ul. Peowiaków 12
wystawa czynna do 20 kwietnia 2007 w dni powszednie w godz. 11.00 - 17.00

W pierwszej edycji NOVEJ FALI uczestniczyli:
Agnieszka Bubień, która zrealizowała obiekty związane z tradycyjnymi obrzędami świątecznymi w połączeniu z nowymi cywilizacyjnymi trendami. Powstały one z popcornu i łupinek po jajkach.
Maks Cieślak pokazał film wideo trwający 45 minut pt. Lato. Nostalgiczna opowieść wizualna o lecie podważała filmowe produkcje w komercyjnym wymiarze.
Paulina Daniluk rozpoczęła pracę nad redagowaniem istotnych informacji o własnym życiu w formie informacji na pierwszych stronach gazety codziennej.
Małgorzata Pomian przedstawiła rysunkowy dziennik, z zapisami swoich stanów psychofizycznych, realizowany w odosobnieniu, gdzie jedynie odbicie w lustrze jest uczestnikiem tego działania.
Mariusz Tarkawian rozpoczął morderczą pracę W poszukiwaniu sztuki... To cykl rysunkowy, który nie ma końca... Autor w jednoznaczny sposób próbuje identyfikować się ze współczesną sztuką poprzez gest wpisania jej we własną kreację.


W wystawie NOVA FALA II edycja biorą udział studenci Wydziału Artystycznego UMCS w Lublinie, którzy aktywnie próbują znaleźć swoje miejsce w aktualnej sztuce. Poszukują bardzo osobistych form wizualnych wypowiedzi. Na ich artystyczne zmagania coraz większy wpływ ma realne otoczenie, w tym również internet. Niezwykle cenna staje się impulsywna chęć określenia własnego miejsca, miejsca, które konstytuuje się poprzez próby wizualizacji w różnorodnych mediach. Nie jest to forma realizacji tzw. dzieła sztuki. Te kategorie przez młodych zdecydowanie są odrzucane. W zamian pojawiają się intermedialne formy komunikatów, dotykających ich życia czy zachodzących wokół zjawisk. Reagują szybko i bezpośrednio. Nie są obciążeni ani akademickimi schematami ani kuratorskimi wyborami. Chcą być odkrywcami samych siebie i chcą ponosić ryzyko, które da im możliwość zaistnienia. Powstające formy wizualizacji nie są wyłącznie językiem estetycznym. Stają się doświadczaniem świata i próbą jego rozumienia, strumieniem zdobywanej wiedzy, której wymiarem jest poszerzona wyobraźnia. Gotowe produkty wizualne, doświadczane codziennie w znaczącym nadmiarze powodują, że stajemy się bezrefleksyjnymi konsumentami. Młodzi artyści nie chcą być wchłonięci w ten komercyjny obszar i dlatego próbują go weryfikować.

Młode Forum Sztuki przygotowuje już III edycję NOVEJ FALI.
Otwarcie planowane jest na 27 kwietnia 2007roku

kurator: Jan Gryka

15:21, mlodeforumsztuki , wystawy
Link Dodaj komentarz »
Witamy na blogu młodej lubelskiej sztuki!

 

Mariusz Tarkawian

 

Wszystkie osoby zainteresowane współpracą z blogiem MFS proszone są o kontakt na adres: mlodeforumsztuki@gazeta.pl

15:07, mlodeforumsztuki , wydarzenia
Link Komentarze (1) »